10 najgorszych elementów wyposażenia wnętrz

10 najgorszych elementów wyposażenia wnętrz

with 10 komentarzy

Ten wpis nie będzie coachingowy, bo wypowiadam się z pozycji eksperta, nie pozostawiając cienia wątpliwości, co do swojej opinii, jednak założyłam, że poruszam ten temat dla humoru i rozrywki, a nie by Cię pouczać, bo przyjęłam z góry, że przecież CIEBIE poniższe punkty nie dotyczą (nigdy w życiu!)

Wprawdzie nie każdy musi być mistrzem designu (zresztą wg jakich kryteriów to określać?) i o gustach się nie dyskutuje, ale jednak pewien umiar i minimalny poziom estetyki każdy powinien umieć zachować, zwłaszcza jeśli mowa o aranżacji własnego, osobistego wnętrza.

Błędy, o których piszę poniżej wynikają wg mnie głównie z lenistwa i kompletnego ignorowania przestrzeni wokół siebie. To takie samo niechlujstwo jak brudne uszy, czy niegolone nogi… Problem polega na tym, że elementy wnętrza widoczne gołym okiem oddziałują (również podświadomie) na nasze emocje, poziom szczęśliwości, odczuwanie komfortu i relaksu. Wpływają również na wrażliwość i odczucia innych osób, które zapraszasz do swojego świata, więc fundujesz gościom wątpliwej jakości wrażenia.

I wprawdzie absolutnie nie zakładam, że te punkty dotyczą Twojego domu, ale jeśli gdzieś już się z nimi spotkałaś, przyznasz mi na pewno, że nie wspominasz ich z zachwytem.

Kolejność jest tu przypadkowa, bo w sumie trudno o jakieś reguły, by zawyrokować które przewinień bardziej zasługuje na wyróżnienie. Zatem:

10 najgorszych elementów wyposażenia wnętrz

(i to wcale nie tak subiektywnie!):

  • sztuczne kwiaty

    taki kicz broni się jedynie w miejscach, w których zabawa nim jest świadomym zabiegiem dominującym jako pomysł na wnętrze. Zarezerwowane dla najodważniejszych i potrafiących żonglować estetyką, nawet tą w najgorszym wydaniu. Same sztuczne kwiaty (nawet te łudząco przypominające żywe) – zbierają jedynie kurz. Zamień je na świeże – naturalne rośliny redukują stres i polepszają samopoczucie zobaczysz jak Twoje wnętrze wraz z Tobą odetchniecie z ulgą 🙂

  • dywanik wokół muszli klozetowej

    to hit lat 70-tych i tam go zostawmy… Dziś wiemy o bakteriach, kurzu i roztoczach wystarczająco dużo, by z pełnym przekonaniem zrezygnować z tego wątpliwego synonimu komfortu, bo przecież nie dla urody ludzie go kupują?

  • żółta farba na ścianach

    często w założeniach miała być kremowa, ale nie wyszła. Jeszcze częściej po prostu miało być słonecznie. W rzeczywistości takie wnętrze jest albo mdłe, albo wrzaskliwe, a na pewno infantylne, a żółty kolor jest fatalnym tłem dla zdecydowanej większości barw, które masz w meblach i dodatkach.

  • pstrokata tapicerka we wzorki

    na zestawach wypoczynkowych i tapczanach. To nieustająco mnie zadziwia jak dużo nadal produkuje się tego szajsu. Skoro sklepy meblowe wciąż hurtowo straszą tym na ekspozycji, to oznacza, że jest nieustający popyt. Mam nadzieję, że nie jesteś w gronie nabywców. Jeśli tak, bo dostałaś w prezencie od teściów– jak najszybciej kup chociaż pled (gładki!) i zakryj swój mebel, by nie szpecił dłużej twojego domu.

  • gęsta koronkowa firana, suto marszczona

    nie dość, że zasłania samo okno, to przede wszystkim zabiera światło dzienne. Wbrew obiegowej opinii nie ma w sobie nic z lekkości, elegancji, nie dekoruje wnętrza, lecz je szpeci. jest stanowczo demode. A jeśli narzekasz, że masz ciemne mieszkanie, zacznij od zdjęcia firan – zobaczysz ile światła zaprosisz do środka każdego dnia. Bez naturalnego światła, tracimy kontakt ze sobą samym. (a jeśli boisz się zaglądania w okna – przeczytaj ten wpis)

  • maziane płytki w marmurkowe wzorki

    rodem z PRL -u. Rozumiem, że wtedy robiło się z tego, co rzucili „na sklep”, ale te czasy szczęśliwie dawno za nami. Dzisiaj w salonach półki uginają się pod ciężarem różnorodnych kafli, (większość z nas dostaje w takich miejscach totalnego oczopląsu), więc zupełnym bezguściem jest wybieranie właśnie tego dizajnu do nowej łazienki, czy kuchni. Nie tłumaczy takiego wyboru także ani publiczna toaleta, ani zaplecze gastronomiczne – wszędzie wyglądają one jednakowo ohydnie!

  • wykończenie krawędzi płytek listwą PCV

    na szczęście coraz rzadziej praktykowany standard, ale jednak. Jeśli spotkasz specjalistę, który poleci Ci takie rozwiązanie przy remoncie Twojej łazienki, w zamian szlifowania płytek na narożnikach – uprzejmie podziękuj mu za współpracę, bo na pewno nie jest dobrym fachowcem!

  • tapeta gumowa w tłoczone wzorki

    często okraszone jeszcze złotą „niteczką” – już sama nie wiem czy sztuczne kwiaty nie są mniejszym złem. Przynajmniej nie epatują aż taką powierzchnią kiczu

  • harmonijkowe drzwi

    nie dość, że nie zdają egzaminu, bo ich wadliwość jest ich cechą „wrodzoną”, to wyglądem straszą od nowości, szczególnie w wydaniu drewnopodobnym

  • winylowa tapeta imitująca kafelki, kamień, cegiełkę

    – no i tutaj zbędny jest chyba komentarz…

    Na koniec dodam, że jeśli ktoś tłumaczy się, że mieszka w wynajmowanym mieszkaniu, w którym właściciel zafundował mu takie cuda i nie jest w stanie nic z tym zrobić, bo to nie jego, to gorąco namawiam jednak i zagrzewam do walki z koszmarkami! Nie można iść aż na taki kompromis, by mieszkać w paskudach i nie mieć nic do powiedzenia. Przecież teraz to Twój dom i wpływa na Twoją egzystencję. Poddawanie się najczęściej wynika z tego, że założyłaś, że nie da się niczego zmienić albo walczyłaś za słabo. No chyba, że jednak po prostu tak Ci się podoba… to o gustach się nie dyskutuje 🙂

    Chcesz wiedzieć jak uniknąć błędów projektowych? Przeczytaj także:

  • Jak uniknąć błędów w aranżacji kuchni
  • 10 najczęstszych błędów przy aranżacji wnętrza
  • wanna czy prysznic – co wybrać?

POBIERZ 10 TRIKÓW DESIGN COACHA

i zapisz się do mojego Magazynu Inspiracji

Szanuję - nie spamuję. Twoje dane są bezpieczne. Zawsze możesz wypisać się z tej listy

Follow Maciejka:

Mieszkam w małym czerwonym domku z dwoma najważniejszymi mężczyznami mojego życia. Całą zimę w kominku trzaska ogień, a na fotelach wygrzewają się dwa koty. Latem wszyscy wynosimy się na taras, gdzie życie płynie jakby wolniej.
Uwielbiam gotować, czytać książki i tańczyć, choć na to ostatnie niewiele mam czasu, a jeszcze mniej okazji :)

ostatnie wpisy by

10 Responses

  1. świetny artykuł: idealnie zauważone brzydale, i przyjemnie napisany, z uśmiechem. pozdrawiam serdecznie!

  2. Haha! Świetne! U nas tylko na życzenie syna jedna ściana w jego pokoju jest „bananowa”ze względu na jego miłość do żółtego 😀

    • Maciejka
      | Odpowiedz

      Dzieciom jest wybaczone 🙂 Świat dziecięcy rządzi się swoimi prawami, a tym bardziej na miłość nie ma rady 😉
      Widzę jednak, że punkt o żółtych ścianach budzi najwięcej emocji, a nie o każdy odcień tutaj chodzi. Chyba będę musiała zobrazować ten fragment, żeby nie budził wątpliwości.

  3. anka
    | Odpowiedz

    Chyba jest powrót tapet imitujacych płytki, tylko w innym wydaniu.
    https://lotari.pl/tapeta-dnr.html?c=1967&i=106399692

    • Maciejka
      | Odpowiedz

      Nawet te, które wykorzystałam we wpisie są nadal dostępne, więc wydania są różne 😉

  4. Kalina
    | Odpowiedz

    To ,że autorce nie podoba się taki czy inny wystrój nie oznacza,że właścicielowi mieszkania to nie pasuje. Ganianie za modą zmuszałoby nas do ciągłych zmian mebli,dodatków itp. Mamy wolność wyboru i szanujmy odmienność innych.

    • Maciejka
      | Odpowiedz

      Kalina, oczywiście masz absolutną rację 🙂 Jestem ostatnią osobą, która namawia za gonitwą za modą. Natomiast z racji zawodu i wykształcenia jestem często pytana o prawidłowe wzorce i zasady estetyczne przy urządzaniu wnętrza. Stąd wpis dla tych, którzy tego potrzebują. By nie brzmieć jak wyrocznia – potraktowane żartobliwie i z przymrużeniem oka, bo przecież o gustach się nie dyskutuje 🙂

  5. holy-art.pl
    | Odpowiedz

    Cieszy mnie fakt, iż na kolejnym blogu z tej tematyki widać, iż powróciły do łask tapety. Zawsze miałem słabość do nich i byłem trochę zmartwiony jak zniknęły na jakiś czas z „użytku”.

    • Maciejka
      | Odpowiedz

      Tapety są modne zawsze, tylko w różnym stylu (i guście 😉 ), ale w moim wpisie nie chodziło o to, że wracają do łask, a raczej, że niektóre powinny stanowczo odejść do lamusa 😉

Zostaw komentarz