Jak urządzić kawalerkę

with 2 komentarze

kawalerka z widokiem

JAK URZĄDZIĆ KAWALERKĘ KROK PO KROKU

Jako design coach przy urządzaniu wnętrza słucham, pomagam, inspiruję i wspieram, abyś to Ty stanęła w roli projektanta i samodzielnie zaaranżowała swoje wnętrze według własnych zasad. W takiej opcji dodatkowym atutem jest fakt, że nie stoi nam na przeszkodzie żadna odległość, bo moje wsparcie może odbywać się absolutnie zdalnie. Opisuję na czym polega taka współpraca w gościnnym artykule przygotowanym dla Emigracja jest Kobietą, gdzie realizacja pod moim okiem miała miejsce po drugiej stronie globu. Jeśli jednak ktoś szczęśliwie kupuje mieszkanie w Warszawie, a na dodatek zależy mu na podniesieniu standardu lokalu, bo szykuje go pod wynajem i potrzebny jest efekt „WOW!”, to może też skorzystać z mojej pomocy jako projektanta, gdzie przejmuję pałeczkę nie tylko w kreacji, wizualizacji i projektach technicznych, ale także w doborze materiałów wykończeniowych i w koordynacji wszystkich wykonawców (na 20 metrach może być ich naprawdę wielu!), mając przy tym cały czas na uwadze założenia inwestycyjne właściciela.
Ponieważ właśnie ukończyłam pracę nad takim projektem, opowiem Ci jak urządzić kawalerkę pod wynajem krok po kroku.

krok pierwszy:

WIZJA LOKALNA

To nie tylko ocena pierwszego wrażenia, które jest czasem niezwykle ważne, a w opisywanym przypadku chyba nawet przeważające o zakupie! To także zdiagnozowanie stanu technicznego lokalu – instalacji, kondycji tynków, posadzki, ogrzewania, okien i drzwi. W przypadku tej kawalerki sytuacja była jasna -wszystko idzie pod młotek!
To również dokładne zwymiarowanie całego mieszkania, żeby móc przeanalizować jak ustawić funkcjonalnie wnętrze i wykorzystać każdy centymetr kwadratowy. Nie rób takich aranżacji na oko, w stylu: „tu się postawi kanapę, a tam stół”. Pamiętaj, że im mniej metrów mamy do dyspozycji, tym trudniejsze jest to zadanie i tym łatwiej o pomyłkę. W końcu podstawowe funkcje użytkowe muszą być spełnione tak samo jak w stumetrowym apartamencie! Dlatego warto rozrysować sobie układ mieszkania w rzucie. Wystarczy kartka w kratkę albo papier milimetrowy, jeśli chcesz zrobić z większą dokładnością. I wtedy robimy

krok drugi:

ARANŻACJA FUNKCJONALNA

Najpierw zastanów się na spokojnie co bezwzględnie MUSI się zmieścić w mieszkaniu. Dla kogo je przygotowujesz? Jakie potrzeby ma spełnić? Wszystkie punkty zanotuj, żeby w trakcie opracowywania aranżacji nic Ci nie umknęło (uwierz, że potrafi!)
W przypadku mojego projektu miało się zmieścić miejsce do spania, do siedzenia przed telewizorem, wygodna szafa i funkcjonalna kuchnia, w której oprócz lodówki i małego piekarnika trzeba zmieścić też zmywarkę i pralkę! Koniecznie też trzeba było poprawić ergonomię łazienki, która większa być wprawdzie nie mogła, ale zastany układ nie pozwalał nawet na skorzystanie z umywalki… No i bezwzględnie należało wykorzystać atut widoku za oknem. To zresztą był punkt wyjścia zarówno rozważań funkcjonalnych, jak i estetycznych. Opracowanie fornirowanej obudowy było z jednej strony zamknięciem obrazu za oknem w ramę, z drugiej stało się miejscem do pracy i spożywania posiłków, co rozwiązało problem stołu. Ważnym dla inwestora był jeszcze jeden aspekt zaproponowanego przeze mnie rozwiązania. Marzył o tym, by drewniana rama była siedziskiem, na którym można wylegiwać się z książką i kubkiem herbaty, podziwiając perspektywę Warszawy. To było dla mnie wyzwanie konstrukcyjne! Ale efekt został osiągnięty. A rama okna stanowi dziś centralny punkt zarówno wizualny, jak i funkcjonalny kawalerki.
A Twoje mieszkanie jakie ma atuty? Wiem, że widok na Pałac Kultury to wyjątek, ale każda lokalizacja ma swoje zalety. Trzeba je podkreślić, wyeksponować. Zwłaszcza jeśli myślisz, nawet potencjalnie o wynajmie. Co w przypadku kawalerki jest dość prawdopodobnym scenariuszem :)

DSC_0019
Wszystkie niezbędne elementy rozplanuj, dogłębnie analizując wszystkie wady i zalety. Ja z inwestorem długo zastanawialiśmy się czy w pokoju wstawić łóżko, czy rozkładaną kanapę. Kawalerka przygotowywana pod wynajem oznacza, że funkcja łóżka staje się kluczowa i w większości spotkanych pokoi do wynajęcia masz styczność z dwuosobowym miejscem do spania. W tym wypadku jednak zdecydowaliśmy, że lepszym rozwiązaniem będzie rozkładana sofa. Przez to wnętrza nie odbieramy jako sypialni z aneksem kuchennym, tylko jak salon z pięknym widokiem za oknem, który straciłby na efekcie widziany przez stojące na środku łoże…
Nie sugeruj się także obecnym ustawieniem ścian ani rozmieszczeniem mediów. Większość tych elementów jest do przerobienia, o czym piszę tutaj. Wiem z obserwacji, że najbardziej ogranicza wyobraźnię to, co widzimy „tu i teraz”. Dlatego przerysowanie układu mieszkania na rzut pozwala na inne spojrzenie.
Na moim przykładzie – zaistniała potrzeba przeniesienia otworu drzwi do łazienki, żeby usprawnić korzystanie z umywalki oraz pozbyć się jednego z najbardziej karczemnych błędów aranżacyjnych, czyli wejścia na WC! Ten zabieg pociągnął za sobą decyzję o wyburzeniu istniejących ścianek otaczających łazienkę i postawienie ich na nowo, dzięki czemu mogłam zmniejszyć grubość muru. To była walka o 2 centymetry, ale w przypadku łazienki, która ma szerokość 108 cm, to naprawdę ma znaczenie! Dzięki temu zmieściły się nowoczesne drzwi do kabiny oraz większa niż dotychczas umywalka.

lazienka w kawalerce

 

krok trzeci:

STYL WNĘTRZA

Kiedy masz opracowane ustawienie najważniejszych funkcji, czas zająć się stroną wizualną. Określ, w jakiej stylistyce przygotowujesz mieszkanie. Jeśli robisz je dla siebie – wiesz co Ci się podoba, jakie kolory lubisz, w jaki standard wyposażenia chcesz pójść. Trudniej jest jeśli służyć ma różnym mieszkańcom. Ważne wówczas by było uniwersalne stylistycznie, ale powinno wyróżniać się JAKIMŚ charakterem. Nie ryzykuj więc swojego ulubionego koloru pistacjowego albo amarantu, bo wykluczy to sporą część potencjalnych odbiorców, którzy gustują osobiście w granacie i pomarańczach :) Nie zabezpieczaj się z drugiej strony łagodnymi beżami, albo neutralną bielą po całości, bo zginiesz w odmętach ofert, nie wyróżniając żadnym się znakiem szczególnym. Pamiętaj przy tym, że masz do czynienia z małą powierzchnią, gdzie wszystkie elementy powinny współgrać ze sobą. W moim projekcie zdecydowaliśmy się na rys industrialny, który bardzo podoba się właścicielowi i jeśli to wnętrze przygotowywałby on dla siebie – styl byłby mocniejszy i bardziej agresywny. Szarości, motywy betonu na tapecie w pokoju oraz w kaflach łazienkowych, surowe źródła światła z widocznymi żarnikami, oraz powłoka Wall2Floor zabezpieczona polimerami na posadzce, zostały użyte jako ikony stylu post-fabrycznego. W kolejnym kroku zdecydowaliśmy o ociepleniu klimatu przez wprowadzenie naturalnej cegły na ścianę i pięknego egzotycznego forniru w ramie okiennej. Wyszedł soft – loft, zgodnie z założeniem.

krok czwarty:

DOBÓR MATERIAŁÓW

To kluczowy element, bo one stanowić będą o końcowym efekcie, trwałości i jakości wykończenia.
Poza określeniem budżetu, warto również przemyśleć na ile lat czynisz tę inwestycję i komu ją dedykujesz. Nie jest odkrywcze, że wykańczając własne gniazdko – nie będziesz przesadnie oszczędzać, a dedykując lokal pod wynajem – nie chcesz przeinwestować. Warto jednak przy tym pamiętać, że wiele tanich rozwiązań, ma również krótki termin przydatności przez swoją mierną jakość i słabą trwałość. To temat rzeka i będę przygotowywać o tym osobny cykl wpisów. Jeśli masz już teraz jakieś pytania – napisz do mnie śmiało. Tymczasem najważniejsze, by pamiętać, że wiele oszczędności jest pozornych i może się przyczynić do większych strat, niż zysków.
Materiały to również żonglerka struktur, faktur, odcieni i gabarytów. Tym trudniejsza im mniejszej powierzchni dotyczy. Fajnie działa KONTRAST:

  • powierzchni matowej i błyszczącej (szafki kuchenne w polerze, blat matowy, ściany w strukturach matowych – szafa z elewacją lustrzaną),
  • ciepły odcień z chłodnym (szarość posadzki, z czerwoną barwą cegieł biel szafek z drewnem zabudowy okna),
  • czy też gra świateł (zobacz – u mnie w salonie nie ma górnego światła).DSC_0032

Wybierając meble -pamiętaj o sprawdzeniu ich wymiarów (po to potrzebujesz wcześniej rozmierzonego planu) i o niezmiennych gabarytach typu głębokość szafy ubraniowej czy zabudowy kuchennej, szczególnie jeśli chowamy w niej lodówkę, czy pralkę. Na koniec jeszcze jedna uwaga. Na większość materiałów czeka się jakąś chwilę. Od 2 tygodni do 3 miesięcy. To ważne przed ostatnim krokiem.

krok piąty:

REMONT

Dokonaj niezbędnych zakupów, zanim wpuścisz ekipę remontową, żeby dobrze zaplanować rytm remontu. W wypadku mojego projektu, mimo poczynionych wspólnie zamówień ze sporym wyprzedzeniem (drzwi, kabina prysznicowa, wymiana okna, grzejnika, czyli elementy na indywidualne zamówienie z długim okresem realizacji) i tak sam remont trwał 3 miesiące!
Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że wymienialiśmy tam wszystko, począwszy od wyprucia całych instalacji elektrycznych, wyburzenia wszystkich ścianek, zdejmowania podłogi, która pokazała niespodzianki, czyli konieczność robienia warstwy wylewki, likwidacji instalacji gazowej, zakładania klimatyzacji i innych mało wdzięcznych, a bardzo czasochłonnych elementów. Po drugie dlatego, że na dwudziestu metrach nie może pracować zbyt wiele osób naraz, więc specjaliści wykluczali pewne prace, które na większej powierzchni mogłyby być wykonywane równolegle. Dla lepszego zobrazowania przytoczę Ci ekipy, które przewinęły się przez 2,5-metową łazienkę:
hydraulik, elektryk, tynkarz, glazurnik, monter kabiny, monter drzwi, szklarz, malarz, stolarz i sprzątaczka. Jak myślisz ile osób miało szansę zmieścić się tu jednocześnie?
I po ostatnie – realia remontowe. Popularne programy telewizyjne dają bardzo mylne wyobrażenie na ich temat. Wysychanie, zastyganie, tężenie itp. twa tyle ile musi. Fizyki się nie oszuka. Zaufanie mediom, że dom z wymianą dachu i nowym szambo, wylaniem posadzki na klepisko i nową instalacją grzewczą. trwa 3 dni, to jak wiara w to, że modelka oglądana na zdjęciu naprawdę ma takie kształty jak widać, a jedzenie przygotowywane w telewizji śniadaniowej ma smak wart zawsze gwiazdek Michelin :)

DSC_0023

Jeśli wizja remontu Cię przeraża, może dołączysz do Remontu z Głową, mojej propozycji motywującego działania w grupie, która spotykając się regularnie online, z tygodnia na tydzień przybliża Cię do realizacji wymarzonego celu?

POBIERZ 10 TRIKÓW DESIGN COACHA

i zapisz się do mojego Magazynu Inspiracji

Szanuję - nie spamuję. Twoje dane są bezpieczne. Zawsze możesz wypisać się z tej listy

Follow Maciejka:

Mieszkam w małym czerwonym domku z dwoma najważniejszymi mężczyznami mojego życia. Całą zimę w kominku trzaska ogień, a na fotelach wygrzewają się dwa koty. Latem wszyscy wynosimy się na taras, gdzie życie płynie jakby wolniej.
Uwielbiam gotować, czytać książki i tańczyć, choć na to ostatnie niewiele mam czasu, a jeszcze mniej okazji :)

ostatnie wpisy by

2 Responses

  1. Pierwsza Dama
    | Odpowiedz

    Piękne wnętrze! Porównując ze zdjęciami z fanpage’a – różnica ogromna! Pierwszym jednak, co mi przyszło na myśl, kiedy zobaczyłam zdjęcia „po”, było: jak myć takie okno? Rozumiem, że otwierają się tylko dwa boczne skrzydła, a co ze środkiem (mam na myśli stronę zewnętrzną rzecz jasna)?

    W prawdziwych wieżowcach, których w Polsce jest niewiele, gdzie okien domyślnie się nie otwiera, a jedynie są może jakieś lufciki do wietrzenia, zarządca budynku wynajmuje ekipę od mycia okien. Czy tutaj lokator sam taką ekipę będzie musiał zamawiać?

    • Maciejka
      | Odpowiedz

      Bardzo dziękuję za te słowa 🙂 Na żywo różnica jest jeszcze większa – gwarantuję – a efekt naprawdę powalający, zwłaszcza przez ten widok za oknem! To jest najprawdziwszy wieżowiec (przynajmniej w moim rozumieniu tego typu architektury), ale zarządca ani myśli zajmować się kwestią czystości. Wręcz przeciwnie:( Dlatego zdecydowaliśmy się na boczne otwierane okna, a nie całkiem jednolitą płaszczyznę, żeby móc sięgać z wysięgnikiem (ręcznym) w celu umycia. Przetestowane, sprawdzone. Nie jest to może najłatwiejsze zadanie, ale właściciel świadomie podjął to wyzwanie za cenę widoku!

Zostaw komentarz