Jak wybrać mieszkanie i czytać plany?

with 2 komentarze

okładka wpisu

Kiedy podejmujemy decyzję o kupnie mieszkania, zazwyczaj oznacza to jakiś przełom w naszym życiu, nowy rozdział, który rodzi ekscytację i powinien kojarzyć się z bardzo pozytywnymi emocjami. To jeden z większych kroków w życiu każdego z nas. Jak wybrać wymarzone mieszkanie? To wymaga przeanalizowania mnóstwa czynników życiowych, finansowych i strategicznych, oznacza godziny rozmów z najbliższymi, powoduje wypieki na twarzy i nieprzespane noce pełne kalkulacji, ważenia za i przeciw.

Na co w ogóle zwracać uwagę przy wyborze mieszkania? Zanim zaczniesz wertować oferty, polecam Ci zrobić dogłębną analizę swoich potrzeb. Może sprawa wyda Ci się oczywista, a jednak wybieganie myślą w przyszłość to trochę jak wróżenie z fusów, więc spisanie kluczowych potrzeb może uświadomić Ci kilka kwestii, które pomogą Ci w momencie wyboru mieszkania.

Na jaki okres planujesz tę inwestycję – tu załóż bufor kilku nawet lat odstępstwa od założeń,

Dla ilu osób jest przewidziane, przy czym rozważ różne scenariusze, życia i przygotuj warianty, na które ewentualnie Twoje mieszkanie musi być gotowe.

Jaki styl życia prowadzisz, a jeszcze bardziej o jakim marzysz, by potencjał przyszłego mieszkania nie stanął na drodze Twoim codziennym potrzebom. Dzięki temu będziesz wiedzieć nie tylko ile pokoi lub metrów potrzebujesz, ale również jakie funkcje życiowe musisz w nich zmieścić.

Tak uzbrojona możesz zacząć analizować konkretne oferty mieszkaniowe oceniając kolejno:

LOKALIZACJA

zazwyczaj pierwszy i kluczowy aspekt, kiedy zaczynasz poszukiwania, ale to dobór całkowicie subiektywny, w którym zostawiam Cię samą na placu boju, bo nie mam tu nic do powiedzenia.

 

PLANY BUDOWLANE

jeśli ogólny układ wyda Ci się interesujący, już na tym etapie poproś sprzedawcę o udostępnienie planów budowlanych/architektonicznych lokalu. W pierwszym kontakcie zawsze dostajesz tylko plan sprzedażowy, zazwyczaj kolorowy i z przykładową gotową aranżacją mebli. UWAGA! To bywa bardzo zgubne. Te plany bardzo sprytnie pokazują potencjał układu mieszkania, który w rzeczywistości nie zawsze mieści sugerowane rozwiązania. Fakt, że wszystko narysowane jest w proporcjach nie oznacza, że pokazuje komfortowe, albo sensowne rozwiązanie. Dlatego dopiero plany architektoniczne pomogą Ci odkryć potencjał tego lokalu, czyli ocenisz jakie możesz wycisnąć z niego możliwości. Poniżej opis co i jak możesz z nich wyczytać

 

okn

ILOŚĆ OKIEN

to zazwyczaj ilość możliwych potencjalnie pomieszczeń. Szczególnie jeśli rozważasz zwiększenie liczby pokoi w stosunku do proponowanego podziału. Jeśli potrzebujesz dodatkowego pokoju, a nie chcesz dopłacać za kolejne metry kwadratowe – najczęstszym kompromisem jest zaaranżowanie kuchni w połączeniu z dużym pokojem. Rozważ czy to jest możliwe w Twoim wypadku. Pamiętaj również, by spojrzeć na typ okna i dopytać o jego wysokość. Czy są to drzwi balkonowe, czy klasycznie otwierane okno, czy może lufcik wysoko pod sufitem. I ściśle z tym związana wysokość parapetu – ważna, zwłaszcza w kuchni. Oczywiście idealnie jest, jeśli nie musisz prowadzić tego typu kalkulacji i planujesz raczej open space lub możesz pozwolić sobie na zrobienie 2 pokoi z M4. W takim wypadku musisz ocenić czy są

ŚCIANY NOŚNE I SŁUPY KONSTRUKCYJNE

które są „święte”, czyli nie do ruszenia i to one ograniczają faktycznie możliwości aranżacyjne lokalu. Jak je rozpoznać? Są różne sposoby ich oznaczenia graficznego (zazwyczaj wypełnione ukośną kreską), ale przede wszystkim są znacznie grubsze niż pozostałe ściany. Czasem konstrukcję stanowią tylko słupy nośne, a ściany pomiędzy nimi można już zlikwidować. Jeśli masz wątpliwości – dopytaj sprzedawcę lub poproś o konsultacje z architektem. Wiem, że różnie bywa z udzielaniem takich informacji, ale to jest ich obowiązek, a Twoje pełne prawo, by dociekać wszystkich szczegółów. Nie zapominaj ani na chwilę, że decyzja o wybranym mieszkaniu będzie rzutowała na Twoją wygodę i komfort użytkowania przez lata, za co przy okazji słono płacisz. Nie daj się zwieść minom i stękaniom sprzedawcy, jeśli na takiego trafisz! Chociaż przyznam, że zdarzają się biura, które same Ci zaproponują i podpowiedzą możliwe zmiany, które w lokalu możesz przeprowadzić. Ale, warto żebyś sama umiała je ocenić. Zatem ściany nośne zostawiamy w swoim miejscu, a pozostałe grubości od 8 do 16 cm to ściany działowe, które możesz zlikwidować albo przestawić, zmieniając układ, wielkość i ustawność poszczególnych pomieszczeń.

sciany nosne

Zwróć uwagę na jeszcze jeden element konstrukcyjny, który może się zdarzyć – zaznaczony na planie przerywaną linią, To oznaczenie podciągu, czyli belki nośnej, która w rzeczywistości będzie widoczna poniżej płaszczyzny sufitu. Jeśli taką zauważysz, dopytaj o jej wysokość! Zazwyczaj to występ od 15 do 25 cm, ale zdarza się, że ma nawet 40cm wysokości, a to już istotny element aranżacyjny przecinający pomieszczenie, o którym warto wiedzieć zawczasu. Pozostaje jeszcze zlokalizować

podciag

SZACHTY

czyli obudowę pionów kanalizacyjnych lub/i kanałów wentylacyjnych. Ich z góry narzucona pozycja dyktuje usytuowanie łazienki i kuchni. Przy jednym pionie przechodzącym przez mieszkanie – będą one sąsiadować ze sobą, pozostając w ścisłym kontakcie z szachtem. Jeśli w lokalu są dwa piony kanalizacyjne – jeden „obsługuje” kuchnię, drugi łazienkę. W takiej sytuacji można rozważyć nawet zamianę tych pomieszczeń miejscami. Przy czym to już mocno zaawansowana żonglerka, więc polecam skonsultować to ze specjalistą. Kuchnię można odsunąć od szachtu dalej, z łazienką, a szczególnie z wc już nie poszalejesz, bo trzeba pamiętać, że woda w górę nie popłynie, muszą być zachowane spadki, różne dla innych odpływów. Ale na ten temat przygotuję osobny artykuł.

szachty

Reasumując: ściany nośne, słupy i szachty oraz obrys zewnętrzny mieszkania, to Twój szkielet, w którym całą resztą możesz manewrować! Jeśli masz zakusy, by zrobić rewolucję w ustawieniu, polecam Ci jednak współpracę z projektantem, bo to już mocno zaawansowana umiejętność, a błąd w praktyce może być po pierwsze kosztowny, a po drugie przynieść opłakane skutki. Jednak wyburzenie, czy przeniesienie jednej, czy dwóch ścian – ogarniesz samodzielnie, jeśli tylko będziesz wiedzieć na co możesz sobie pozwolić.

sciany dzialowe

Na koniec pozostawiłam słoneczny akcent:

STRONY ŚWIATA

warto zwrócić uwagę na usytuowanie mieszkania względem światła. To da Ci wyobrażenie jak będzie operować słońce w ciągu dnia, czy ma szansę budzić Cię rano w sypialni po wschodniej stronie, czy nie będzie przygrzewać za mocno w kuchni z oknem na zachód, czy balkon, na którym planujesz jeść śniadanie lub delektować się kawą, będzie skąpany w słońcu, czy wychodzi na ciemną i zimną północną stronę. Jeśli aspekt światła ma dla Ciebie znaczenie, warto zwrócić również na to uwagę.
Ten dłuższy wywód zamknę jeszcze taką uwagą, że jeżeli mieszkanie kupujesz w trakcie budowy, wybadaj elastyczność dewelopera na ile jest on otwarty wprowadzać Twoje zmiany i chętny do współpracy w tym zakresie. Zdarza się, że zdrowiej, szybciej i taniej będzie, jeśli najpierw odbierzesz klucze i dopiero wtedy „wolnoć Tomku w swoim domku”, nawet burząc większość postawionych już ścian. Nie bój się tego. Przeróbka takiej architektury wraz z przesunięciem instalacji to niewielki procent inwestycji, która czeka Cię przy całym wykończeniu, a może diametralnie podnieść Twoją jakość życia i atrakcyjność samego lokalu w chwili sprzedaży. Coś o tym wiedzą moi klienci :)

Mam nadzieję, że te punkty będą Ci pomocne. Starałam się, żeby były jak najbardziej uniwersalne, choć nie wszystkie mają odniesienie do mieszkań w wieżowcach i do budownictwa z wielkiej płyty. Zupełnie inną dowolność aranżacyjną mamy z kolei przy stawianiu wolno-stojącego domu. Ale to temat na osobny wpis. Może potrzebujesz coś więcej wiedzieć w tym temacie?

Jeśli chcesz zasięgnąć informacji co dalej, zajrzyj do kolejnych artykułów:

 

POBIERZ 10 TRIKÓW DESIGN COACHA

i zapisz się do mojego Magazynu Inspiracji

I agree to have my personal information transfered to MailChimp ( more information )

Szanuję - nie spamuję. Twoje dane są bezpieczne. Zawsze możesz wypisać się z tej listy

Follow Maciejka:

Mieszkam w małym czerwonym domku z dwoma najważniejszymi mężczyznami mojego życia. Całą zimę w kominku trzaska ogień, a na fotelach wygrzewają się dwa koty. Latem wszyscy wynosimy się na taras, gdzie życie płynie jakby wolniej. Uwielbiam gotować, czytać książki i tańczyć, choć na to ostatnie niewiele mam czasu, a jeszcze mniej okazji :)

2 Responses

  1. Autumn in Berlin
    | Odpowiedz

    Bardzo, bardzo przydatny post dla takich laików jak ja! Co prawda jeszcze swojego gniazdka nie szukam, ale zapiszę sobie na przyszłość 🙂 A co do lokalizacji – słyszałam kiedyś, że przy wyborze domu najważniejsze są trzy aspekty: położenie, położenie i jeszcze raz położenie 😉 Cóż, jeżeli nam w domu się nie spodoba, to zawsze możemy wyjść np. do parku czy lasu 😀

    • Maciejka
      | Odpowiedz

      Dzięki za słowa uznania. A lokalizacja? – no cóż, dlatego nie próbuję się nawet na ten temat wypowiadać 🙂

Zostaw komentarz