10 wskazówek jak wybrać wykonawcę swojego remontu

10 wskazówek jak wybrać wykonawcę swojego remontu

with Brak komentarzy

Wybór wykonawcy to bardzo trudny element układanki remontowej.
Wykańczanie mieszkania czy budowa domu to ogromne wyzwanie dla naszej kieszeni, nerwów, test jedności dla rodziny, sztuka kompromisów i szkoła negocjacji, Dokładając do tego różnej maści specjalistów, skala frustracji może bardzo się rozszerzyć, dlatego warto zadbać z dużą precyzją o dobór właściwych osób na swoim miejscu. Znajdź czas na przeanalizowanie kilku ofert. Nie podejmuj pochopnie decyzji. Pośpiech jest złym doradcą. Wykonawców warto mieć dogranych jeszcze przed planowaną modernizacją.

Przerobiłam setki remontów i dziesiątki specjalistów. To daje dobrą perspektywę. Inwestor bywa różny i nierzadko bez winy w relacjach i piętrzących się problemach. Jeśli zmieniłaś kolejną ekipę i żadna nie jest w stanie sprostać Twoim wymaganiom, to znak, żeby zastanowić się, czy z Tobą wszystko okej :). Częściej jednak źródłem problemów i frustracji jest źle trafiony fachowiec.
Przez lata swojej pracy przyznam, że pracowałam i nadal pracuję tylko z jedną bezkonkurencyjną ekipą. Bez zastrzeżeń, zawsze godną polecenia, myślącą, rzetelną, świetną. To słaby wynik, ale daje prawdziwy obraz naszej rzeczywistości.
Mam jeszcze w zanadrzu kilka innych, które mają słabsze punkty i uczciwie przedstawiam je klientowi przed dokonaniem wyboru. Nie każdy bowiem jest perfekcjonistą, nie każdy ma tę samą zasobność portfela, nie dla każdego standard wykończenia jest ten sam. Warto więc przeanalizować kilka kluczowych aspektów, żeby zmniejszyć ryzyko rozczarowania i płaszczyznę konfliktów.

Oto 10 wskazówek jak wybrać idealnego wykonawcę przed rozpoczęciem remontu

 

1. Pan „Adaś Nie-da-się”

Z mojego doświadczenia to podstawowy test dobrego fachowca. Jeśli zaczyna rozmowę od tekstu :oj panie, tak się nie da i dotyczy to więcej niż jednego Twojego pomysłu, to na mojej skali spada w rankingu. Fachowcy, szczególnie „starej daty” mają swoje przyzwyczajenia, uważają się za alfę i omegę w swojej wąskiej specjalizacji (przoduje tutaj nacja hydraulików) i niechętni są zapoznawać się z nowymi rozwiązaniami, bojkotując wszelkie nowości rynkowe. Przekonywać Cię będą do najłatwiejszych dla siebie opcji. Jeśli nie znasz się na tym osobiście, zasięgnij języka wśród znajomych lub na specjalistycznych forach, gdzie ludzie dzielą się swoimi doświadczeniami.

2. Na dobrą ekipę trzeba czekać

Remont trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy. I jeśli wykonawca podejmuje się zlecenia, nie jest w stanie realizować kilku inwestycji naraz. Jeśli więc rozmawiasz z potencjalnym fachowcem i deklaruje on swoją dostępność od zaraz, zarówno jutro, jak i za 3 miesiące, to znaczy, że nie ma wzięcia i tu zapalać się powinna czerwona lampka. Dobrych fachowców jest jak na lekarstwo, więc warto zrobić rozeznanie zawczasu i opłaca się przesunąć swoje plany wykończeniowe czekając na sprawdzonych specjalistów. Klienci, którzy mieli szczęście współpracować z „moją” najlepszą firmą – przy kolejnych inwestycjach czekają na tych właśnie fachowców nawet po kilka miesięcy. Znają ich wartość i kalkulując wszystkie za i przeciw wychodzi, że taniej i zdrowiej będzie poczekać, niż stanąć na polu walki z nieznanymi wykonawcami.

3. Specjalista z polecenia

Zastanów się, czy chodzisz do stomatologa, czy ginekologa z polecenia, czy też do pierwszego lepszego, na którego trafisz. Jeśli dbasz o siebie i przykładasz wagę, w ręce jakiego specjalisty oddajesz swoje zdrowie, w taki sam sposób powinnaś wybierać fachowca przy remoncie swojego domu. Ogłoszenie z gazety, nawet renomowanej, niepoparte rekomendacją nie jest dobrym doradcą.
Polegaj na opinii znajomych czy rodziny, która skorzystała już z usług danego fachowca i dodatkowo masz szanse zobaczyć efekt jego pracy. Nie dla każdego ten sam standard jest satysfakcjonujący! Ekipa, którą rozważasz, powinna móc pochwalić się swoimi pracami. Ludzie, którzy przeszli przez remont, czy wykończenie mieszkania wiedzą, jak ważna jest dobra ekipa i nawet jeśli już mieszkają, zazwyczaj z przyjemnością, satysfakcją pochwalą się efektem, jeśli rzeczywiście jest czym się chwalić. To najlepsza rekomendacja i ważny czynnik w Twojej decyzji.
W tym miejscu przestrzegam przed korzystaniem z usług krewnych, wujków, czy innej rodziny. Dlaczego? Szerzej pisałam o tym TUTAJ

4. Ile to kosztuje

Wycena to pięta achillesowa większości wykonawców. Nie lubią i nie potrafią wyceniać się precyzyjnie. To wynika z charakteru ich pracy, wielu „kwiatków”, które lubią wychodzić w trakcie. Wykonawca jest tego świadomy. Inwestor -rzadko. Dlatego im więcej zaplanowane, przemyślane, zaprojektowane jest po stronie inwestora, tym precyzyjniejsza będzie wycena i bardziej stabilna. Nie działaj bez rysunków, gotowych pomysłów z Twojej strony. Jeśli chcesz im powiedzieć plus minus jak wygląda Twoja wizja i palcem w powietrzu będziesz rysować swoje pomysły, spodziewaj się wyceny „palcem na wodzie” i nie miej pretensji, że nie jest ostateczna.
Warto dograć czy zakupy materiałów budowlanych są po stronie ekipy, czy Twojej. Z reguły wykonawca ma dobre rabaty, którymi podzieli się z Tobą, a przy tym nie obchodzi Cię, że w połowie dnia braknie mu worka zaprawy. Nawet jeśli ekipa zarabia dodatkowo na zakupach – to jej prawo, pamiętaj, że odciąża Ciebie i Twój czas.

Wiadomo, że każdy chce jak najtaniej. W przypadku ekipy remontowej – to nie zadziała! Dobra usługa musi kosztować. Ale w gruncie rzeczy klient zawsze na tym oszczędza. Czas, nerwy i pieniądze, których nie musi wydawać dwa razy na poprawki. Każdy na pewno słyszał historie o tanim wykonawcy, który w trakcie zaczyna doliczać za wiele elementów albo zwyczajnie nie zna swojego fachu. To powszechna sytuacja. Nie łudź się, że Ciebie ominie szerokim łukiem. Najtaniej zawsze oznacza kompromis jakości. Czy na pewno stać Cię na niego?

5. Jak długo trwać będzie remont

to oczywiście zależy od kalibru zlecenia. Przy szacowaniu czasu nie można pominąć faktu czy wykańczasz gołe ściany dwustumetrowego apartamentu, czy remontujesz tylko łazienkę w bloku. Ale warto również wziąć pod uwagę liczebność ekipy. Inne moce przerobowe będzie miał pan złota rączka, który działa sam, a inne 8-śmio osobowa ekipa z kierownikiem na czele. Nie w każdej jednak sytuacji więcej znaczy lepiej. Jeśli masz przearanżować małą kawalerkę, firma z zasobem drużyny piłkarskiej na niewiele Ci się zda, bo nie wejdzie naraz więcej niż dwóch ludzi, żeby nie deptać sobie po palcach.
Zatem pięciu speców w jednej firmie nie zawsze daje gwarancję szybszego działania. Jednak pięciu fachowców z różnych ekip, daje jeszcze mniejszą pewność, że remont skończysz o czasie, bo tu pojawia się kolejny aspekt:

6. Odpowiedzialność, czyli spychologia stosowana

Powszechnym dylematem jest czy wziąć jedną firmę zawiadującą całością remontu, czy wspierać się specjalistami z różnych branż, którzy jednostkowo wychodzą taniej. Jeśli zakres Twojego remontu zakłada potrzebę różnej maści specjalistów i na dodatek przewidujesz kilka miesięcy ich działań – warto przemyśleć, by odpowiedzialność za całość miała jedna firma. Nie spotkałam się z sytuacją, by w przypadku jakichś problemów, czy niedociągnięć wykonawca, nawet najlepszy, nie spychał winy na swojego poprzednika z innej ekipyDochodzenie prawdy, a co za tym idzie oczekiwanie naprawy błędu, bywa w takiej sytuacji trudne i frustrujące. Ponadto logistyka prac budowlanych jest lepsza, kiedy jedna firma jest odpowiedzialna za całość.
Dochodzi do tego jeszcze czynnik psychologiczny. Niezależny specjalista lubi wytykać błędy poprzednika, chcąc zabłysnąć swoją fachowością. A w Twojej głowie rodzi się mętlik, bo już nie wiesz kogo słuchać i kto ma rację.
Polecam więc precyzyjnie pochylić się nad tym tematem. Osobne specjalizacje, które zawsze powinny stanowić niezależne źródło to stolarz, kamieniarz i … parkieciarz. Nie ufaj w fachowość glazurnika, który deklaruje, że zrobi Ci także meble do kuchni. To tak jakby okulista chciał wyleczyć Ci zęby…

7. Jak rozmawiać z ekipą

Malarz, tynkarz, hydraulik to nie są zawody powszechnie szanowane i wykonawca często traktowany jest jak człowiek gorszej kategorii. Są oni na to bardzo wyczuleni, a dobrzy fachowcy obrywają za ogólnie przyjętą złą renomę, którą wyrabiają ich „koledzy po fachu”. Jeśli chcesz zbudować dobre, ludzkie i wartościowe relacje, które przekładają się też na zaangażowanie i przyłożenie do pracy, warto szanować wybranego przez Ciebie fachowca. Dobrze jest pytać o zdanie i słuchać rad z jego branżowego podwórka. Skoro już zdecydowałaś się wybrać tego konkretnego specjalistę, zlustrowałaś jego umiejętności i masz rekomendacje od zadowolonych klientów, polegaj na jego wiedzy i doceń jego fachowość.
Z drugiej strony nie ufaj bezgranicznie i bezkrytycznie. Często słyszę, że ekipa zawyrokowała niemożność zrealizowania Twojego marzenia, bo im się nie chce wykonać bardziej zaawansowanych działań. Obstawaj więc jednak przy swoim, starając się najwyżej znaleźć kompromisowe rozwiązanie. Każde veto ze strony fachowca skonfrontuj w innych kręgach, nie daj się namówić pod wpływem chwili na rozwiązania niezgodne z Twoimi wyobrażeniami. W końcu dla ekipy to kilka godzin pracy, a Ty zostaniesz z efektem na lata!

8. Spisz umowę

Bez względu na sympatie i antypatie, skalę polecenia, gwarantowaną przez przyjaciół fachowość, a nawet powinowactwo i więzy krwi, jeśli zdecydujesz się na pomoc wujka stryjecznego – zawsze podpisz dokument na zakres i termin prac, do których zobowiązujesz danego wykonawcę. Najbardziej powszechne jest działanie na tzw. „gębę”. Nie ryzykuj, bo nie ma budowy, remontu bez wpadek, nerwów, zmian, czy przestojów. Im więcej spisane jest na papierze, tym łatwiej dochodzić prawdy i znajdować dobre rozwiązania. Standardowe wzory znajdziesz w internecie. Uwzględnij termin zakończenia prac, który oczywiście zaakceptuje wykonawca.

9. Wymagaj czystości i efektywności

Remont należy do zestawu „prac brudnych”. Nie oznacza to, że powinni dokładać się do tego dodatkowo wykonawcy swoim niechlujstwem. Kurz i pył nie usprawiedliwia walających się odpadów, narzędzi, petów, czy resztek jedzenia. Dobra ekipa sprząta po sobie KAŻDEGO DNIA! Możesz tego wymagać, nawet jeśli nie jesteś z natury skrajną estetką. Jest również w narodzie społeczne przyzwolenie na picie alkoholu wśród ekip budowlanych. Dla mnie – poza skalą akceptowalności!  Z jednej strony namawiam do traktowania z należytym szacunkiem, z drugiej – tego też wymagam w stosunku do siebie. Czy urzędnikowi w banku albo lekarzowi podczas wizyty wybaczysz wypitą w trakcie pracy puszkę piwa?

Koniecznie ustal harmonogram czasowy, zakres Twoich zobowiązań, zakupów, dostarczenia materiałów, by nie spowodowały przestoju w pracy. Wymagaj także deklaracji z drugiej strony co do kolejności i terminowości wykonywanych kroków.

10. Polecaj dalej

Jeśli należysz do grona szczęśliwców, którzy remont zakończyli sukcesem i przyczynił się do tego wykonawca, lub cała gromada specjalistów – pomóż innym. Głośno polecaj, zachwalaj i wspieraj dobrą pracę, bo powtórzę raz jeszcze: dobrych fachowców jest jak na lekarstwo! Pamiętasz jaki miałaś dylemat na początku? Teraz Twoja rekomendacja i pokazanie efektu będzie najlepszą wizytówką dla innych nieszczęśników, którzy dopiero startują. Twoja opinia pomoże inwestorowi i wspiera rozwój dobrego specjalisty.

Jeśli wizja remontu Cię przeraża, może dołączysz do Remontu z Głową, mojej propozycji motywującego działania w grupie, która spotykając się regularnie online, z tygodnia na tydzień przybliża Cię do realizacji wymarzonego celu?

A jeśli ten artykuł może przydać się innym – również go polecaj :)

Możesz też poczytać o tym

 

POBIERZ 10 TRIKÓW DESIGN COACHA

i zapisz się do mojego Magazynu Inspiracji

Szanuję - nie spamuję. Twoje dane są bezpieczne. Zawsze możesz wypisać się z tej listy

Follow Maciejka:

Mieszkam w małym czerwonym domku z dwoma najważniejszymi mężczyznami mojego życia. Całą zimę w kominku trzaska ogień, a na fotelach wygrzewają się dwa koty. Latem wszyscy wynosimy się na taras, gdzie życie płynie jakby wolniej.
Uwielbiam gotować, czytać książki i tańczyć, choć na to ostatnie niewiele mam czasu, a jeszcze mniej okazji :)

ostatnie wpisy by

Zostaw komentarz