5 kroków jak zmienić coś w swoim domu

5 kroków jak zmienić coś w swoim domu

with Brak komentarzy

 

Zauważyłaś ile ludzi czuje się sfrustrowanych tym jak mieszka? Marzy, by mieć dużą przestrzeń, a nie ma. Fantazjuje, że jak już doczeka się wymarzonego domu, to dopiero (!) pokaże na co ich stać.
Znamienne, że wciąż uciekamy się do marzeń, których spełnienia nie umiemy określić w czasie… Mamy poczucie, że nie stać nas w tej chwili, żeby im sprostać. Więc trwamy w domu „na przeczekaniu, przetrwaniu” albo w najlepszym razie planując jakiś bliżej nieokreślony moment, by coś u siebie zmienić: jak wezmę urlop, dzieci urosną, rodzina wyjedzie na Karaiby… I… lata mijają.
Bo życie nie czeka, rozwija się, zmienia. Pisze swoje scenariusze. Dom powinien równać kroku Twojej egzystencji, rozwojowi, żebyś żyła w pełnej harmonii i szczęściu.Natomiast nam najłatwiej jest przeżywać niepowodzenia przeszłości albo marzyć o sukcesach w przyszłości. Jak zmienić coś w swoim domu tu i teraz?
Przeprowadź analizę w pięciu krokach, a obiecuję, że poczujesz energię i znajdziesz pomysły na to, co i jak zmienić w swoim domu.

KROK 1: POTRZEBA

Czego TY potrzebujesz?

Namawiam Cię do nieco egoistycznego postawienia na siebie. Zastanów się czego naprawdę TY potrzebujesz dla siebie?
Nie, bo rodzice uważają, co dla Ciebie najlepsze, bo mąż wie lepiej czego potrzebujesz, bo robisz to dla swoich dzieci, albo słuchasz przyjaciółki, która zna Cię przecież jak nikt inny. W odrobinie zdrowego egoizmu nie ma nic złego. Zastanów się:
Co TY czujesz? Czego TOBIE potrzeba do szczęścia?
Nie każdy potrzebuje luksusów. Nie każdy musi lubić styl industrialny, skandynawski, bieloną cegłę, szare ściany albo niewymuszoną prowansalską elegancję. Nie dla każdego miarą sukcesu jest ilość posiadanych metrów kwadratowych ani dzielnica, w której się mieszka. Każdy jest unikalny. Ma prawo do własnego zdania. Odkryj je w sobie: co podobało Ci się od zawsze, o czym marzyłaś, żeby mieć od dziecka, a nadal nie masz z jakichś przyczyn, bo obawiasz się opinii innych? Może masz słabość do jakiegoś stylu, kolorów, które świat uzna za obciachowe, niemodne? Kiedy rozmawiam ze swoimi klientkami na początku współpracy, często słyszę takie historie o przykurzonych marzeniach, które my same deprecjonujemy. Nie rób tego, miej odwagę krzyknąć co Tobie w duszy gra!

KROK 2: MOTYWACJA

Dlaczego tego potrzebujesz?

Budzi się Twoja świadomość? Wiesz już, o co TOBIE chodzi? To teraz pomyśl dlaczego? Czyli jakie przekonania i emocje Tobą kierują? Przeanalizuj swoje motywacje i argumenty, to pozwoli Ci ugruntować i potwierdzić pomysły, które odnalazłaś jako swoje własne. Wypisz je na kartce, żeby nie uciekły, nabrały mocy, stanowiły dokument dla Ciebie samej. Zastanów się:

Co stanie się, jeśli nie zmienisz niczego przez następny rok?

Jak będziesz się czuć jeśli wszystko zostanie tak, jak jest?

Jaki wpływ będzie to miało na twoje życie, jeśli niczego nie zmienisz?

Zapisz odpowiedzi. Powinny pomóc Ci w podtrzymaniu motywacji 🙂

KROK 3: ANALIZA

Co Cię powstrzymało dotychczas w realizacji Twoich marzeń?

To teraz czas na rachunek sumienia, czemu to co dla Ciebie ważne nie wydarzyło się dotychczas? Tłumaczymy się brakiem czasu albo środków. Czasem także brakiem pomysłów albo ich nadmiarem.
To jednak na ogół zasłona dymna, prawda tkwi w tym, że boimy się zmian, bo może nie wyjdzie, nie spodoba się rodzinie, źle zainwestujemy. A jeśli jeszcze raz zastanowisz się nad tym, dlaczego dotychczas nie wprowadziłaś zmian? W moim przypadku była to pułapka oczekiwań na wielki remont rozbudowy domu, na który nadal jesteśmy bez szans, a ja nie chciałam ruszyć wcześniej z malowaniem, przemeblowaniem, zmianą aranżacji. Kiedyś więc stanęłam przed faktami twarzą w twarz i postanowiłam przełamać tę passę.Uzmysłowienie sobie co faktycznie stoi na przeszkodzie realizacji naszych marzeń jest mocno oczyszczające. Dziś zmieniam swoje wnętrze krok po kroku i wiesz co, dochodzę do wniosku, że rozbudowa domu nie będzie mi wcale do szczęścia potrzebna. A ten plan powstrzymywał mnie przed działaniem przez kilka lat. A jak jest u Ciebie?

KROK 4: PLAN

Jak możesz to zmienić?

Kiedy dojdziesz do tego, co dotychczas stało na drodze do spełnienia marzeń i okaże się (prawie w każdym przypadku), że można to obejść, to zastanów się jak to zmienić teraz? Co możesz jednak zrobić, żeby coś polepszyć? Kupić nowy stół, zmienić zasłonki w pokoju, dokupić w końcu żyrandol zamiast gołej żarówki, a może urządzić balkon, by zacząć pić poranną kawę na świeżym powietrzu? Zrób plan zmian, które chcesz poczynić. Dzięki temu ocenisz potrzebny czas i środki na jego realizacje. To będzie już krok milowy.

Wiesz czego potrzebujesz

Wiesz dlaczego chcesz zmian

Wiesz, co stało na przeszkodzie

Masz plan działań.

Zatem czas na ostatni ruch:

KROK 5: AKCJA

Zaplanuj pierwszy krok

Mniej myśl, więcej rób. Jeśli rzeczywiście rzetelnie przerobisz poprzedzające kroki i w tym miejscu znajdziesz się z listą argumentów w jednej ręce i z planem działań w drugiej – będzie Ci o wiele łatwiej ruszyć z miejsca. Najbardziej blokuje nas w działaniu dalekosiężny cel, duży plan, którego kaliber nas przeraża, wydaje się nierealny. Zacznij od małego kroku. Wybierz z listy pierwszą rzecz, którą jesteś w stanie zrobić bezinwestycyjnie i nie musisz planować jej na miesiąc do przodu, tylko możesz wykonać już dzisiaj. Niech to będzie porządek w szafie lub na biurku. Zdjęcie zasłon do prania, przestawienie fotela, a może wyniesienie do piwnicy zniszczonego i znienawidzonego dywanu. Jeśli potrzebujesz inspiracji, zajrzyj do mojego artykułu o wychodzeniu ze strefy komfortu. Twój plan, twój wybór, twoje działanie! Jeśli uruchomisz to w sobie, rzeczy zaczną dziać się same, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Powodzenia!

 

Inne artykuły, w których znajdziesz inspirację do samodzielnej pracy ze swoim wnętrzem:

POBIERZ 10 TRIKÓW DESIGN COACHA

i zapisz się do mojego Magazynu Inspiracji

Szanuję - nie spamuję. Twoje dane są bezpieczne. Zawsze możesz wypisać się z tej listy

Follow Maciejka:

Mieszkam w małym czerwonym domku z dwoma najważniejszymi mężczyznami mojego życia. Całą zimę w kominku trzaska ogień, a na fotelach wygrzewają się dwa koty. Latem wszyscy wynosimy się na taras, gdzie życie płynie jakby wolniej.
Uwielbiam gotować, czytać książki i tańczyć, choć na to ostatnie niewiele mam czasu, a jeszcze mniej okazji :)

ostatnie wpisy by

Zostaw komentarz